Okazuje się, że mimo szeregu innych aktywności i licznych obowiązków nie zaniedbałam kulturalnych doznań w 2025 roku. U mnie kultura wciąż na swoim miejscu. Serio, nie mam pojęcia, jakim cudem udało mi się w ubiegłym roku to wszystko ogarnąć.
Podróże

W marcu 2025 z ekipą, po raz kolejny odwiedziliśmy ukochany Paryż, skąd polecieliśmy do wyczekanego przeze mnie Maroko – państwa ogromnych, wręcz szokujących kontrastów. To była dla mnie jedna z podróży życia. Wróciłam z niej odmieniona, pełna refleksji (więcej na ten temat w innym materiale).
W Maroko odwiedziliśmy m.in.: Casablancę, Marrakesz, Fez, Rabat, Tanger, Meknes, czy Ajt Bin Haddu. Każde miasto było zupełnie inne.

Udało mi się jeszcze polecieć z przyjaciółmi do Pragi. Zobaczyliśmy naprawdę sporo atrakcji, mimo że pogoda była dość kapryśna. Odwiedziłam np. Muzeum Alfonsa Muchy

. Tym razem zapamiętałam Pragę jako miasto sztuki, wielu wystaw, mnóstwa możliwości. Na pewno będę wracać, bo wciąż czuję niedosyt. Myślę, że z tej wycieczki też będzie jeszcze podsumowanie

.

Po raz kolejny pojechałam na domek z przyjaciółmi, czyli na naszego SummerFesta do Piecek (to już tradycja). Uwielbiam te nasze wspólne chwile – długie rozmowy, grillowanie, tańce i granie w najróżniejsze gry.

Była również wspaniała podróż jachtem z rodzinką (z okazji urodzin taty) – popłynęliśmy m.in. do Wilkasów i Sztynortu z Rydzewa. Super czas.

Wybrałam się też z przyjaciółmi na krótki wyjazd do Katowic, Poznania i Łodzi, połączony rzecz jasna z kulturalnymi przeżyciami. Majówkę i Sylwestra spędziłam w ukochanym Olsztynie.

Koncerty


Koncertowo to znowu był bardzo dobry rok:

Walentynki spędziłam na pięknym koncercie Ani Rusowicz „Dziewczyna słońca”,

w 2025 r. pojechałam na kolejną edycję festiwalu muzycznego Olsztyn Green Festival,

wzięłam udział w festiwalu Dawida Podsiadło „Zorza” na AWF Warszawa,

byłam na świetnym, energetycznym koncercie Agnieszki Chylińskiej,

na Varsonaliach na Stadionie Syrenki,

na zaskakującym koncercie „Światło & MRock” Roguckiego i Nosowskiej,

na „30 Seconds to Mars” w łódzkiej Atlas Arenie oraz


na wymarzonym, kolejnym koncercie Quebonafide „Akt 2. Ostatni koncert” na PGE Narodowym w Warszawie (co się naskakałam, to moje

).
Teatr

2025 to kolejny rok, który udowodnił mi, że bez teatru ciężko mi się obyć…kocham teatr w różnych formach. Udało mi się zobaczyć:

balet „Prometeusz” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie,

ważny spektakl „Władca Much” w Och-Teatrze,

interesujące przedstawienie-koncert „A planety szaleją…(Młodzi w hołdzie Korze)” w Teatrze Współczesnym,

cudny musical „Deszczowa piosenka” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu,

sztukę „Wspaniałe Horyzonty” w Teatrze 6. piętro,

spektakle „True Woman Show” i „Gra” w Garnizonie Sztuki,

rewelacyjny musical „Beetlejuice” w Teatrze Syrena,

wspaniały musical „Wicked” w Romie,

musical „Hair” na warszawskiej Scenie Relax,

spektakle: „Sztuka i seks, czyli Peggy Guggenhein”, „Dobrze się kłamie” oraz „Ostra jazda” na Scenie Małej Warszawa w Adria Art,

dwie improwizacje w Klubie Komediowym „Kochanie, będziemy mieli psiecko” i „Kryminalne zagadki Podlasia”,


burleskę „Szampan i Pióra” w warszawskim Foksalu 11.
Film

Filmowo w tym roku było nieco gorzej, ale wciąż nieźle.


Wzięłam np. udział w moich ulubionych, warszawskich festiwalach filmowych:

23. Tygodniu Kina Hiszpańskiego,

4.1 Warszawskim Festiwalu Filmowym,

22. Millenium Docs Against Gravity,

a także w niezwykłym spotkaniu z cyklu „Dekalog”, podczas którego pokazywana jest twórczość Krzysztofa Kieślowskiego
A o czym jest ten film? Cykl wciąż trwa!

Ponadto, byłam na seansie uwielbianego przeze mnie filmu „Amelia” na wielkim ekranie i wiecie co – jego magia wciąż na mnie działa.

Z filmów obejrzanych w tym roku w kinie, w moim zestawieniu wygrywają: „Dom dobry”, „Brutalista” oraz „Nosferatu”.
Sztuka

Jak każdego roku, zadbałam też o moje zapotrzebowanie na sztukę:

obejrzałam piękne dzieła Józefa Chełmońskiego w Muzeum Narodowym,

odwiedziłam 2. edycję wystawy „Beksiński w Warszawie” w Muzeum Sztuki Fantastycznej,

zobaczyłam rewelacyjną wystawę modową „Niech nas widzą!” w Zamku Królewskim w Warszawie,

a także kilka wystaw w warszawskiej Zachęcie, m.in.: bardzo ciekawą – „Paradżanow. Chcę minąć swój cień”, „Historie potencjalne”, „Tomáš Rafa. Obywatele”, „O czym wspólnie marzymy? Globalne związki — porzucone przyjaźnie”, „Obraz w ruchu” oraz „Ghost Rider”,

oglądałam dzieła młodych twórców podczas Targowiska Sztuki w Centrum Praskie Koneser,

wpadłam do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i oczywiście jak zawsze szukałam sztuki w przestrzeni miejskiej każdego miasta, w którym się znalazłam.

Inne kulturalne doświadczenia
Zobaczyłam też Warszawę w miniaturze. Z całego serca jeszcze raz polecam Kolejkowo!

Z innych ciekawych, kulturalnych wydarzeń – odwiedziłam np. Warszawskie Targi Książki.


Może moje doświadczenia kulturalne kogoś zainspirują.
O wielu wspomnianych tu: koncertach, spektaklach, festiwalach, wystawach znajdziecie na FB Le Geste osobne posty, do innych postaram się jeszcze wrócić.


Podsumowując, biorąc pod uwagę szereg innych spraw, którymi zajmowałam się w tym roku, chyba nieco zagięłam czasoprzestrzeń, więc mogę być z siebie dumna.

W 2026 r. obiecuję mnóstwo kolejnych polecajek podróżniczo-kulturalnych, które poszerzają horyzonty i karmią dusze ciekawe świata. Stay tuned!
